Jako ze wyjezdzamy juz w piatek na naszych mega rowerach (jakby ktos nie wiedzial jedziemy do Walencji albo nawet dalej na polodnie, a pozniej przebijamy sie na Baleary - na Ibize i ostatecznie na Formentere, a potem to juz w innym odcinku...) zrobilismy dzis pozegnalnego grilla. Udal sie o wiele lepiej niz poprzednim razem co jest zasluga moja (Igor) i Alexa czyli chlopakow od rozpalki oraz Edyty ktora umie przypiec jak malo kto